Wiadomości
27/10/2008
Życie w wielkim mieście jest nader męczące. Po wyjściu z pracy mam ochotę użyć teleportacji by znaleźć się w domu ale niestety takie wygody oferuje tylko telewizja, albo potrzebne są duże pieniądze.. Przy odrobinie szczęścia w komunikacja miejskiej człowiek może liczyć na siedzenie z przyklejoną gumą. Po kolejnej awarii tramwaju w tym samym tygodniu zdecydowałam, że koniec z tym. Czas zrobić prawo jazdy! Dość tłoku, hałasu i wysłuchiwania rozmów rozkrzyczanej młodzieży. Kto powiedział, że kobieta musi być złym kierowcą? Hm…po pierwszej lekcji jazdy z pewnością myślał tak mój instruktor. Najpierw pokazał mi te wszystkie gadżety, których używa się podczas jazdy: światła, skrzynię biegów, hamulec, gaz i takie tam. Później przeszliśmy do praktyki. Pewnie facet tego żałował. Nawet moje poczucie humoru nie pomagało w rozładowaniu napięcia Jego zdrowie psychiczne podczas kursu z pewnością ucierpiało, nie tylko zdrowie- auto też i dwa hotele a dokładnie ich parkingi na których co nieco przestawiłam . Miał dla mnie złe wiadomości. Powiedział, że pierwszy raz musi odmówić dalszego kształcenia, gdyż uważa, że w moim wypadku jest to bezcelowe. Najgorsze, że miał racje, próbowałam i po prostu wiem, że się do tego nie nadaje. Pozostaje mi więc jedno: wstać rano, podreptać na przystanek i jak zwykle wyczekiwać tramwaju, który przyjedzie pięć minut za późno z bandą dzieci, która potrafi doprowadzić do szału. Albo innym rozwiązaniem jest – wygrać w totolotka i nie pracować więcej – szczerze mówiąc zarabianie w internecie już mnie bardzo męczy.